środa, 7 maja 2014
dziś nie ode mnie. A od K.N. "Romantyczność" A. Mickiewicz. Wersja XXI w.
Słuchaj dzieweczko!
-Ona nie słucha.
Brunet w koszuli w kratkę szepcze jej do ucha.
„A może chociaż jeszcze jeden kieliszek?
Przecież nie widzi Cię teraz Twój Zbyszek.”
Ona nie słucha.
Czarne włosy roztrzepane,
Obcasy pozdzierane,
Dyskoteka taka głośna.
I ta myśl – „Jesteś żałosna”.
Niby idzie, ale nie prosto
„Po co te buty?! Lepiej będzie boso!”
To głowa boli, kieliszek się zbije
To się łzami zaleje,
Rozpłacze się i zaśmieje.
„Wejść po schodach jest tak ciężko!
Już z 10 minut wchodzę.
Przed oczami znów jest ciemno,
Żałośnie zawodzę.
Źle mi w tym klubowym tłumie
Bełkoczę, oni się śmieją.
Mówię, nikt nie rozumie.
Widzę, a oni nie widzą.
Taksówko przyjedź.. choćby za chwilę
Gdzie mój telefon? Gdzie moje bryle?
O! Mam Cię w ręku!
Mój Ty kochany! Telefonieńku!”
Tak ta dziewczyna z imprezy wychodzi,
Potyka się i upada.
Na sucho jej to nie uchodzi, bo
Pod klubem ludzi gromada.
„Wstawaj kochana, za dużo wina”
Impreza się skończyła.
Biedna, pijana dziewczyna
Do taksówki się wgramoliła.
„Alkohol szkodzi” –powiada przechodzeń
„A dziewczynie nie uchodzi.”
„Dziewczyna też człowiek”- odpowiadam skromnie,
Studenci się przysłuchują.
„Lepiej czasem wypić,
Niż być nudną karykaturą.
Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu
Dziewczyna ma dobre serce,
Nie znasz prawd żywych, nie oczekuj cudów i
Nie oceniaj ludzi po jednej butelce!”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz