piątek, 26 czerwca 2015

Roślinką być

Czy dziś,  czy jutro
to nieważne
ważne by przeżyć
to tu i teraz
Gdy kwitniesz wśród bluszczy
jadem oblepionych
Gdy rośniesz wśród
niedobrej pogody
jasność Cię napełni.
Za światem nie tęsknij
to co masz
to serce
jedyne miejsce na ziemi
które na pewno masz.
Gdy tkwisz wśród czeluści
ciasnych
które szarpią dumę Twą
zapomnij
świat jest piękny
I bez wad.
Krztą ducha człowieczego
Jesteś jedynie kroplą
w morzu świata nieskończonego.

niedziela, 14 czerwca 2015

Dlaczego się wstydzisz?


     

       Czy przeżywasz wstyd? Pewnie tak. Czy wstyd Cię powstrzymuje? Nie wiem. Są różne czynniki, które go powodują, można go podzielić na dobry wstyd i na wstyd negatywny.  Ten drugi występuje częściej. Mamy kompleksy, ja mam kompleksy, pewnie Ty masz kompleksy. Jednak patrząc na siebie, patrząc na innych, słuchając tego i owego, oglądając filmy pełne cliche, rumienię się, zazdroszczę, chcę jakiś zmian, ale coś jest nie tak, to chyba ten wstyd. Może Ty też to przeżywasz. Zatem dlaczego się wstydzisz?


Wariacja o dziewczynce z zapałkami.

Zwiewnie tak uniosła luna swe skrzydła
białym puchem przyozdobiła
szare blokowiska
skrzętnie oświetliła swym blaskiem.
Uśmiechem swym łagodnym
dzieciątko ułożyła do snu
przymroziła kryształem połamanym
wozów kilkanaście
Ujrzawszy niemrawą szarawą twarz
utulić Panienkę chciała
biedną z bladym uśmiechem
z gorejącym serduszkiem

Jedynie drewienko
kruche ze stempelkiem na główce
rozgrzewało sekund kilka.
Luna nie rozumiała
tulić chciała
kochać
w ten sposób do rana
zapomniała
że mroźna jest za bardzo
gdy z zimą się brata

W kocyku śniegowym
te małe serduszko schowała
jedynej osobie dała
jedynej która na nie czekała
przepraszając...
A dziewczynka, dziewczynka
dopiero po ludzkiej śmierci
życia zasmakowała.




czwartek, 4 czerwca 2015

Psie historie

Krzyki wdzierają nam się do ust
z naszego domu zostaje gruz
po świętach,
tych co w kalendarzu pełno
zamkniemy się wśród ciszy
wyjdziemy
będę pisał te tomiki
zabrano mi szczęście
zabrano mi  nieszczęście
jestem jak pies
wśród nieludzkich pobudek
przyjęcia mnie do siebie
to wszystko
plastikowy wiec