niedziela, 25 stycznia 2015

Pęknięcie

Chwila za chwilą mija
sztuka umiera
zajrzała w głąb dusz
czerń oplata ją swą niecnotą
gasną płomienie
ukrzyżowana prawda
wzniosła swe wyznanie
nieśmiertelna czerń
szlaki krzyżuje istotom ludzkim
tak bliskim ideałom
tak dalekim od piękna

sobota, 24 stycznia 2015

niewartość

Okręty marzeń płyną
niespełnienia nadeszły sztormy
wszak odezwa echem uderzyła w burtę
Nieronioną łzą  kapitan chwytał powietrze
to dziś.
Wśród wód nieokiełznanych
walcząc z wirami nieprzemyśleń
różowa pieśń muz.
Wśród sztormów silny
niczym wiatr z którym walczy
westchnienia ostatnie
tak któtkie
tak nietrwałe
Był
zwyciężył
choć poległ
niezapisana historia błądzi bezkarnie
bohaterem nieusłyszanym wśród hołoty
zapomniany
przepadł.

sobota, 3 stycznia 2015

Łza

u bram piekieł stoimy
nasze stopy w ogniu popielimy
psy ujadają
grzesznicy gadają
harpie rozdzierają
w życiu utulić nie potrafiliśmy
dopiero gdy Charon odpłynął
zostawił nas
przeszło przez myśl
że wybaczyć sobie i bliskim
przez cały byt  potrafiliśmy