Jak papieros
gdzie ulotnie
dym ucieka,
tam gdzie
ogień przygasza
pragnienie,
słowa tracą
wszystko.
Gdzie "złoty środek"
umyka wraz z rozkoszą,
której nie ma.
Wciąż pragnąc
destrukcji
swej egzystencji.
bije od tego dekadentyzm i dlatego mi się podoba. Jest w tym tempo i treść, jednakże jest zbyt dosłowne, chyba że takie miało być w zamyśle autora. gorąco pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga.
bije od tego dekadentyzm i dlatego mi się podoba. Jest w tym tempo i treść, jednakże jest zbyt dosłowne, chyba że takie miało być w zamyśle autora. gorąco pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga.
OdpowiedzUsuń